Pokazywanie postów oznaczonych etykietą stoner. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą stoner. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 17 września 2012

Such Hawks Such Hounds. Scenes From the American Hard Rock Underground (2007)

Film dokumentalny poświęcony metalowemu amerykańskiemu podziemiu kręcącemu się wokół psychodelicznych i stonerowych stylistyk.  Wypowiadają się członkowie Kyuss, Sleep, Sunn o))), St. Vitus i wielu innych ważnych kapel. W filmie dość obszernie przedstawiono OM i Sleep, trochę mniej uwagi poświęcono Sunn o))), a o Earth nie było niemal nic (co mnie bardzo smuci). Bardzo fajnie, że niewielki fragment zasygnalizował istnienie specyficznych grafik związanych z tymi nurtami muzycznymi.  Jak zwykle w przypadku tego typu produkcji nie udało się objąć całego zagadnienia - przedstawiając korzenie skupiono się na metalu, zapominając o takich ludziach jak John Fahey, czy Wilburn Burchette. Nie obyło się też bez prawienia komunałów pokroju tego, że "w tym wszystkim chodzi o emocje", ale mimo wszystko "Such Hawks Such Hounds" to pozycja obowiązkowa dla każdego, kto lubi poczuć dron w bebechach i pierdolnięcie w duszy. Warto zobaczyć już dziś - bo nie wiadomo, czy nagle nie zniknie z You Tube.

czwartek, 1 kwietnia 2010

Current 93 - Adam At Docetic Mountain - bonus cd do Aleph At Hallucinatory Mountain [Limited Subscriber Edition]


Bonusowe CD do limitowanego wydania "Aleph At Hallucinatory Mountain".Właściwie to reinterpretacje, inaczej zmiksowane etc ale świetne , świetne. Klaszcze zwieraczami.

W środku np takie rzeczy:

próbka 1

próbka 2

próbka 3


czwartek, 24 grudnia 2009

35007 Liquid (2002)


W tym roku ani czasu ani ochoty nie mam na czułości ale z okazji dnia narodzin Mitry postanowiłem wam ''podarowac'' jeden z moich ulubionych gitarowych albumów po 2000.

Miłego pica, palenia trawy itd. Ta płyta zdecydowanie wam się do tego przyda.

poniedziałek, 30 listopada 2009

Black Math Horseman - Wyllt (2009)




Świetny debiutancki album. Doomujące post-gitarowe granie z monotonnym kobiecym wokalem. Przywodzi na myśl największych tuzów post metalowej sceny ale bywa też bardziej klasycznie(nawet pomyślałem słowo ''zabójca'' po angielsku). To nie jest odkrywcza rzecz bo program sponsorują literki od N po OM , ale dzięki tej kobitce mamy wrażenie że obcujemy z czymś unikalnym. Ja bym trochę podbasowił, brudniej, niżej, bardziej lampowo i charcząco zrealizował ten album,było by wtedy więcej stonera. Czekam na 2LP zobaczymy co będzie dalej. Radze sprawdzić.

Tak notabene... myśleliście kiedyś co by było gdyby w black sabbath śpiewała kobieta? Taka dajmy na to z ''talentem'' Jarboe o_-? Mimo tego że Jarboe to ta pani nie jest , ta płyta poniekąd daje pewien obraz tej imaginacji... Bo nie okłamujmy się, kolaboracja Neurosis z Jarboe nie poszła w stronę metalu.