Pokazywanie postów oznaczonych etykietą glitch. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą glitch. Pokaż wszystkie posty

środa, 23 czerwca 2010

ANBB - Blixa Bargeld + Alva Noto - 09/28/07/ At Recombinant Media Labs [Bootleg]



Dwudziestominutowy bootleg potwierdzający moje przypuszczenia co do występów tej uroczej pary. Bardziej awangardowy, przez co - dla mnie - ciekawszy i przede wszystkim pokazujący co mogło by być gdyby Blixa zaszalał na Ret Marut Handshake. Obydwaj panowie sprawiają wrażenie zgranego i niebojącego się pojechania po bandzie duetu. Co ciekawe, w żadnym stopniu nie można tu mówić o przytłoczeniu muzyki Noto przez szalejącego Blixe - mimo tego, że daje popis którego zdecydowanie zabrakło mi na oficjalnym nagraniu. Powtórzę się, ale naprawdę szkoda że tak wyszło... Aż dodam tag 'pop' do poprzedniego wpisu. Nie mam pojęcia, dlaczego to co mamy na Ret Marut to tak mało odważny i zachowawczy materiał... "Zachowawczy"? No właśnie - co w ich przypadku znaczy "zachowawczy"? Przecie nie tego od nich oczekujemy... No ale nie ważne. Z niecierpliwością czekam na ich poznański występ.

Btw. Ktoś się wybiera (z okolic Wrocławia najlepiej - ale troszkę dalsze okolice, czy zabranie mnie po drodze też by mi raczej odpowiadało) autem na 3 Decades Of Einstürzende Neubauten do Pragi ? Jeśli tak to proszę o cynk...


niedziela, 20 czerwca 2010

ANBB [alva noto & blixa bargeld ] - ret marut handshake EP [2010]


Ledwie wczoraj marudziłem, że nic mnie nie dotyka ostatnio, a tu taka niespodzianka... To nie jest tak dobra rzecz jak kolaboracje Noto/Sakamoto, ale zdecydowanie miło się tego słucha. Głównie dlatego, że obydwu słodziaków łyżkami można jeść.

Sytuacja wygląda tak, że Blixa zagęszcza odczłowieczoną muzykę Alva Noto i nadaje jej ciepła, ale w zupełnie inny sposób, niż robił to wspomniany Sakamoto. To co tu mamy to zdecydowanie zbiór piosenek - raz kraftwerkopodobych w idei, raz nieco triphopowych - ale jednak piosenek. Wszystko wieńczy gliczowata parafraza amerykańskiego early folkowego klasyka: I wish i was a mole in the ground.

Niestety, Blixa się hamuje, żeby nie przytłoczyć Noto i nie próbuje "być instrumentem" (tylko w One daje niewielki popis). Szkoda. Szkoda też, że ta niespełna 20 minutowa EPka jest bardziej samplem reklamującym koncertowy związek obu panów, niż czymś poważniejszym. Swoją drogą zagrają 18 września w Poznaniu... Ja na pewno się tam zjawię. Mając w pamięci to, co Blixa pokazał we Wrocku z programem reede/speech* jestem pewien, że lajv będzie cięższym kalibrem niż to nagranie.

*Swoją drogą tam słyszałem jego wersje mole in the ground poraz pierwszy - i jeśli mam byc szczery, to tamta wersja była dużo lepsza.

Myspace

próbka

buy/kup
(ni wiem, chyba tu...)

poznański koncert

wtorek, 17 listopada 2009

Radian - Chimeric (2009) + rec.extern (2002)




Radian to zespół który wiele zmienił w moim spojrzeniu na muzykę. Pokazał mi palcem i przygotował mentalnie na wiele rejonów muzyki elektronicznej które wcześniej były dla mnie niezrozumiałe. Na tą płytę czekałem bardzo długo,zapowiedziana była już kilka ładnych lat temu.Bardzo dużo od niej oczekiwałem.Poniekąd się zawiodłem bo liczyłem że znowu pokarze mi COŚ zupełnie innego. A tu zaskoczenie... Radian odszedł od minimalizmu jaki cechował poprzednie produkcje. Atmosfera jest zdecydowanie gęstsza brzmienie cechuje mniej ''syntetyczna'' koncepcja, jest za to bardziej ''rockowo'' - rockowo to chyba złe słowo ale to faktem jest że to pierwszy Radian który faktycznie ma coś wspólnego z post rockiem (wcześniej naklepka była raczej nie na miejscu). Za mało jej jeszcze słuchałem żeby stwierdzić że to wybitna płyta(bardzo dobra na pewno) ale tyle lat na nią czekałem że mimo pewnego poczucia zawodu , to dla mnie jedno z najważniejszych wydarzeń tego roku.

Wypada mi jeszcze wspomnieć czym w ogóle jest Radian... Radian to Martin Brandlmayr (genialny perkusista) Stefan Németh (sentyzatorki, oscylatorki i inne turntejble) John Norman (bas)... panowie ,zapewne już na początku drogi tego projektu umyślili sobie koncepcje że z tym, dość ''żywym'' instrumentarium wejdą w rejony minimalistycznej muzyki elektronicznej przynoszącej skojarzenia z Alva Noto, Ikedą czyli z tzw glitchem przedewszystkim. Udało im się stworzyc cos wprost unikalnego i tak jak wspomniałem dzwiękowo z post rockiem to nie miało wiele wspólnego, ale w samej idei to naprawdę było ''coś innego grane na rockowym instrumentarium''.

Tyle słowem wyjaśnienia. Oprócz nowej płyty dam wam jeszcze jedną starszą-dla porównania. Acz zdaje sobie sprawę że prawie nikomu się ta muzyka nie podoba (słyszałem opinie ''brzmią jak by się stroili '', ''chujnia i piski'' lol). Polecam co bardziej otwartym uszom.

rec.extern (2002)




Chimeric (2009)



próbki --->MYSPACE