
Mało pisałem i wrzucałem bo czasu brak... na szczęście mam trochę odłożonego stafu i postaram się co kilka dni coś wrzucić. Ostatnio odkurzyłem też stary dysk i znalazłem kilka rzeczy których nie znacie. Ale na początek moje ostatnie odkrycie - prawdziwy cymes. Fossegrim to praktycznie nieznana postać, na laście ma zaledwie kilku słuchaczy - którzy w większości dostali go ode mnie. Mam cichą nadzieję, że mój blog pomoże w znalezieniu większego audytorium.
Bóg zszedł na Ziemię i śmiga stopem po Stanach. Czasem jeno po cichu czyni cuda i zamienia kasety w krew ( bo techniką cyfrową się brzydzi). Muzycznie to w pewnym sensie neoclassical, ale brzmiący tak, jakby był nagrany w piwnicy Malefica (Xasthur). Musicie koniecznie sprawdzic Fossegrim, bo dla mnie ten facet to geniusz (nie żartuję). Od czasu ostatniej płyty Xasthura nie czułem się aż tak szczelnie otulony ciemnością. Radzę zażywać po zmroku, najlepiej klęcząc ze słuchawkami na uszach. Do tej pory nagrał demko i jedną EPke. Modlę się o więcej. Wszystko wrzuciłem wam do jednego raru. Odsyłam też na stronę ( klik )... ale w sumie oprócz downloadu to tam niewiele jest.
Fossegrim o sobie: "There is not much to say about myself, i am generally nomadic, i do not play "venues" and never on a schedule. I perform mainly to the woods, the streams and, on occasion, the random hiker. Traveling the coast of the Pacific Northwest between San Simeon, California and Blaine, Washington setting up as i feel necessary and adding my melodies to the already beautiful arrangement that my company provides. All recordings are done via cassette or reel to reel... and am in the process of recording new works to be released in cassette format (and possibly cd, but the sound is ruined when made digital)."
Bóg zszedł na Ziemię i śmiga stopem po Stanach. Czasem jeno po cichu czyni cuda i zamienia kasety w krew ( bo techniką cyfrową się brzydzi). Muzycznie to w pewnym sensie neoclassical, ale brzmiący tak, jakby był nagrany w piwnicy Malefica (Xasthur). Musicie koniecznie sprawdzic Fossegrim, bo dla mnie ten facet to geniusz (nie żartuję). Od czasu ostatniej płyty Xasthura nie czułem się aż tak szczelnie otulony ciemnością. Radzę zażywać po zmroku, najlepiej klęcząc ze słuchawkami na uszach. Do tej pory nagrał demko i jedną EPke. Modlę się o więcej. Wszystko wrzuciłem wam do jednego raru. Odsyłam też na stronę ( klik )... ale w sumie oprócz downloadu to tam niewiele jest.
Fossegrim o sobie: "There is not much to say about myself, i am generally nomadic, i do not play "venues" and never on a schedule. I perform mainly to the woods, the streams and, on occasion, the random hiker. Traveling the coast of the Pacific Northwest between San Simeon, California and Blaine, Washington setting up as i feel necessary and adding my melodies to the already beautiful arrangement that my company provides. All recordings are done via cassette or reel to reel... and am in the process of recording new works to be released in cassette format (and possibly cd, but the sound is ruined when made digital)."

