wtorek, 9 lutego 2010

Velvet Cacoon - Genevieve [2004]

Nie wiem co się dzieje... czy to ta zima za oknem, czy co.... w każdym razie szukam więcej takiego stafu jak Xasthur... Ostatnia jego płyta odchodzi już całkiem od udawania BM i zdaje sie jedną z lepszych tamtego roku. Wrzucę ją za jakiś czas .Wrzucę tez Mount Eerie - Wind's Poem inspirowane skądinąd muzą Xasthur. Ale na razie co innego z tej parafii...




Następna dawka pseudo-black metalu .Tym to się nawet ni chciało już nawet wpisywać BM w tagach na myspace, za to dojebali se Shoegaze / Ambient / Pop.Trafne tagi to to tez nie są , nie mniej płyta jest znakomita i jeśli urzekł was Xasthur to musicie sprawdzic.




Próbka
(Myspace)


5 komentarzy:

Anonimowy pisze...

W takich klimatach jako pierwszy chyba poruszał się osławiony Burzum, ale pewnie już znasz...

stig helmer pisze...

Burzum nic prawie nie ma z tym wspólnego.

Anonimowy pisze...

To znaczy nie chodzi mi o ten Velvet Cacoon,bo go jeszcze nie obadałem ale Xasthur - brzmieniem i nastrojem kojarzy się z dokonaniami Varga V.

stig helmer pisze...

No ale właśnie o to chodzi ze to tak brzmi ale nie jest tym ostatecznie:) to podstępna muzyka.Tam zresztą pisze co jest na rzeczy.

stig helmer pisze...

To kurna jakiś shoegaze udające black metal... postrock;P.Weź sobie The Angelic Process to lepiej później odczytasz co jest na rzeczy w tym brzmieniu i dlaczego jest tak oryginalne.